Piąty element
Człowieka od zawsze pasjonowało to, co było nieosiągalne. Rozpoczęło się od marzeń związanych z lataniem niczym taki. Kiedy osiągnęliśmy swój cel, to zapragnęliśmy podróżny w kosmosie. Pierwszej wyprawy na księżyc, marsa, innej galaktyki. Obok tych marzeń wyrastają filmy, które starają się ukazać nam nasze wyobrażenia o innych światach.Dwanaście lat temu na ekrany kin wszedł film Luca Bessona pod tytułem "Piaty Element". To przezabawna, pełna szybkiej akcji i zwrotów sytuacji produkcja. W role główne wcielili się: Bruce Willis (Korben Dallas), Gary Oldman (Zorg), Milla Jovovich (Leeloo) i Ian Holm (Cornelius). Film opowiada historię walki dobra ze złem. Po jednej stronie okrutna nienawiść i gangsterzy, po drugiej ksiądz, tajemnicza - doskonała istota z kosmosu, oraz pułkownik armii. Akcja dzieje się w przyszłości, gdy znane są nam inne pozaziemskie cywilizacje, oraz gdy same miasta na ziemi są niezwykle rozwinięte cywilizacyjne. To wizja naszych przyszłych czasów wplecione w niezwykle ciekawa fabułę.
To jest jeden z najgorszych filmów, w jakim zagrał uwielbiany przez fanów kina Bruce Willis. I mimo że film miał świetną obsadę (między innymi Liv Tyler, Ben Affleck, Steve Buscemi, Will Patton) oraz świetnego reżysera, jakim niewątpliwie jest Michael Bay, to był on wybitnym niewypałem. Na fale krytyki zasłużyła już sama fabuła mówiąca głośno i wyraźnie, iż "dobrze, że na ziemi są Amerykanie, inaczej ta planeta by zginęła". Mimo dobrej gry aktorskiej postaci są jednak przekoloryzowane i... tandetne. Zupełnie jak samo zakończenie filmu. Nie mniej film poznać warto. Opowiada on bowiem o naszych marzeniach poskramiania sił kosmosu. To także wyobrażenie o podróżach w kosmosie i niepokonanym umyśle i wiedzy człowieka.Świetnie prezentują się w "Armageddonie" efekty specjalne. Scena, w której śmiercionośny meteoryt ulega zniszczeniu i podróże w kosmosie robią wrażenie do dziś. Film na ekrany kin wszedł w 1998 roku.
Ostatnia cześć Indiana Jones – Indiana Jones i królestwo Kryształowej Czaszki – to jeszcze jeden z filmów, które widzowie oglądają chyba bardziej z sentymentu do starych, dawnych czasów, kiedy byli nastolatkami i Indiana Jones był jedną z najlepszych pozycji w kinach. Obecnie młodzież woli horrory, wampiry, roboty czy inne krwawe kawałki niż sentymentalna przygodówkę o poszukiwaniu zaginionych skarbów. W określeniu filmy 2008 roku trzeba tez film ująć, ale niestety nie należy on na pewno do filmów roku, których się nie zapomina. Chyba, że potraktujemy go, jako sentymantalną podróż do czasów młodości.