Filmowa ikona
O najistotniejszych postaciach świata kina.Są takie postacie w świecie kina, które na zawsze zapadają w pamięci dzięki swoim specyficznym, charakterystycznym cechom nie tylko wyglądu, ale także osobowości i wypracowanej kreacji. Do grono takich osób możemy zaliczyć Charliego Chaplina, który dzięki swojemu wizerunkowi jest rozpoznawalny do dzisiaj przez niemal każdego. Jego wąsik, czarny melonik, stanowczo za duże spodnie i bambusowa laska stały się symbolami komedii. Również Audrey Hepburn może poszczycić się nieśmiertelna sławą. Dzięki swojej kreacji w produkcji Śniadanie u Tiffanego przeszła na stałe do historii filmu. Kolejną charyzmatyczną postacią kina była Marilyn Monroe. Jej blond włosy, kobiecość i koci chód zawładnęły milionami męskich serc na całym świecie. Są osoby, które postać Marilyn fascynuje do dziś. Wiele współczesnych kobiet inspiruje się jej wizerunkiem. Inną słynną ikoną filmu był Marlon Brando, który uznawany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów amerykańskich. Jego najbardziej rozpoznawalna rola to Vito Corleone w Ojcu chrzestny. Takie postacie jak te wymienione powyżej żyją nieśmiertelnie w filmowym świecie jak i w naszej kulturze. Georges Méliès uważany jest za ojca filmu fabularnego. Urodził się dwudziestego pierwszego stycznia, w tysiąc osiemset sześćdziesiątym pierwszym roku. Mieszkał w Paryżu, gdzie studiował malarstwo. Swój pierwszy film, jaki nakręcił, trwał całą minutę. Co ciekawe, przedstawiał on prostą grę w karty. Nakręcił go przypadkiem, kiedy udało mu się wynaleźć technikę stopklatki. KIedy udało mu się zrobić to pierwszy raz, potem zachowywał się, jakby nie mógł przestać. Od roku tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego dziewiątego roku do tysiąc dziewięćset piętnastego udało mu się nakręcił pół tysiąca filmów. Jego najważniejszy film nosił tytuł "Podróż na księżyc", który nakręcił w tysiąc dziewięćset drugim roku, a jego inspiracjiami, jak kiedyś zdradził, był sam Juliusz Verne oraz Herbert Wells. To właśnie on sprawił, że produkcje filmowe tak dziarsko ruszyły do przodu. Jednak nie był sławnym człowiekiem. Co ciekawe, w tysiąc dziewięćset dwudziestym ósmym roku dziennikarze piszący o nim artykuł znaleźli go, okazało się, że żył w wielkim ubóstwie. Dokończyli swój materiał, a potem umieścili ambitnego reżysera w domu starców, gdzie przeżył resztkę swojego życia. On po raz pierwszy użył w filmie cofania taśmy i nagrywania tego.